“Nie będzie się spierał ani krzyczał”

Autor: Filoksen z Mabboug (? – ok. 523), biskup w Syrii

Posłuchaj proroka, zwiastującego naszego Pana. Porównuje Go do baranka, do owcy, najniewinniejszych ze zwierząt: „Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją” (Iz 53,7)… Nasz Pan nie został porównany do lwa, kiedy został poprowadzony na śmierć… Jak baranek, jak owca, zachowywał milczenie, kiedy był prowadzony na Mękę i na śmierć: „Jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich” w swoim uniżeniu.

Potwierdzając słowo proroctwa swoim zachowaniem, zachował milczenie, kiedy Go zabrano, umilkł, kiedy Go sądzono, nie skarżył się, kiedy Go biczowano, nie dyskutował, kiedy Go skazano, nie uniósł się, kiedy Go związano (Mt 27,2). Nie szeptał, kiedy Go policzkowano, nie krzyczał, kiedy pozbawiono Go ubrań, jak owieczka w czasie strzyżenia. Nie przeklinał ich, kiedy podawano Mu żółć i ocet; nie rozgniewał się na nich, kiedy przybili Go do krzyża.

Źródło: Homilia nr 5 (© Evangelizo.org)

Wejść w spoczynek Boży”

Autor: Św. Augustyn (354 – 430), biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła

„A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre… odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął” (Rdz 1, 31-2, 2). Widzimy, że Boże dzieła są dobre i zobaczymy jego wypoczynek po naszych dziełach, jeśli są dobre. To na znak tego wypoczynku nakazał Hebrajczykom zachowanie szabatu. Ale oni robili to w sposób tak materialny, że oskarżali naszego Pana, kiedy widzieli jego dzieła dla naszego zbawienia w dniu szabatu. Dlatego im słusznie odpowiedział: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam”(J 5, 17), nie tylko rządząc całym stworzeniem z Nim, ale i dokonując naszego zbawienia.

Ale kiedy objawiła się łaska, wierni zostali zwolnieni z zachowywania szabatu, który polegał na jednodniowym wypoczynku. Teraz, przez łaskę, chrześcijanin zachowuje wieczysty szabat, jeśli pełni dobre uczynki w nadziei przyszłego wypoczynku i jeśli się nie chwali swoimi dobrymi dziełami, jak gdyby były one jego własnością, a nie czymś otrzymanym. Tak czyniąc, otrzymując sakrament chrztu i uważając go za szabat, to znaczy spoczynek Pana w grobie (Rz 6, 4), wypoczywa od swoich dawnych dzieł, idzie po ścieżkach nowego życia i uznaje, że Bóg w nim działa jako ten, który zarządza swym stworzeniami i wypoczywa jako ten, w którym jest spokój wieczny.

Bóg nie zmęczył się stwarzając, i nie odpoczął, przestając tworzyć. Ale przez język Pisma Świętego pragnął nam dać pragnienie jego wypoczynku… Chciał uświęcić ten dzień… nawet jeśli, dla niego, który się nie męczy, pracując, odpoczynek miał większe znaczenie niż działanie. Tego właśnie nas naucza Ewangelia, kiedy Zbawiciel mówi nam, że Maria, która usiadła u jego stóp aby słuchać jego słowa, wybrała lepszą część niż Marta, nawet jeśli ta czyniła dobre rzeczy posługując (Łk, 10, 39nn).

Źródło: O księdze Rodzaju w sensie dosłownym, IV, 13-14 (© Evangelizo.org)

“Zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”

Autor: Św. Wincenty a Paulo (1581-1660), kapłan, założyciel zgromadzeń zakonnych

Gdybyście wiedziały, moje córki, jak wielką przyjemnością Boga jest, gdy uboga dziewczyna z wioski, biedna [zakonnica] szarytka zwraca się do Niego z miłością. Och! Poszłybyście z większą ufnością, niż ja mógłbym wam doradzić. Gdybyście wiedziały, ile nauki tam zaczerpniecie, ile miłości i słodyczy tam znajdziecie! Znajdziecie tam wszystko, drogie córki, bo jest to fontanna i źródło wiedzy i poznania.

Jak to się dzieje, że widzicie niewykształconych ludzi, tak dobrze rozprawiających o Bogu, rozwijających tajemnice z większą inteligencją, niż zrobiłby to uczony? Uczony, który ma tylko swoją wiedzę, mówi o Bogu naprawdę w sposób, jaki wiedza go nauczyła; ale człowiek modlitwy mówi o tym w zupełnie inny sposób. A różnica między oboma, moje córki, pochodzi stąd, że jeden mówi o Bogu z wiedzy nabytej, a drugi z wiedzy przenikniętej miłością, tak, że uczony, gdy się spotykają, nie jest wcale mądrzejszy. I powinien zamilknąć tam, gdzie przebywa człowiek modlitwy, bo mówi o Bogu w sposób, jaki tamten nie potrafi.

Źródło: Rozmowy (© Evangelizo.org)

„W imię Jego głoszone będzie nawrócenie… wszystkim narodom” (Łk 24,47)

Autor: Symeon Nowy Teolog (ok. 949-1022), mnich grecki

Cała raso ludzka, królowie i książęta, bogacze i ubodzy, mnisi i ludzie ze świata…, słuchajcie mnie teraz, jak opowiadam ogrom miłości Boga do ludzi! Zgrzeszyłem przeciwko Niemu jak nikt inny na świecie… Jednakże wie, On mnie wezwał i od razu odpowiedziałem… Wezwał mnie do pokuty i od razu poszedłem za moim Panem. Kiedy się oddalał, szedłem za Nim… W ten sposób odchodził, przychodził, ukrywał się, pojawiał, a ja nie odchodziłem, nie zniechęcałem się, nie porzucałem biegu…

Kiedy Go nie widziałem, szukałem Go. Pełen łez, pytałem się ludzi, wszystkich, którzy Go widzieli pewnego dnia. Kogo pytałem? Nie mędrców tego świata ani uczonych, ale proroków, apostołów, ojców — mądrych tą mądrością, którą jest On, Chrystus, mądrość Boga (1Kor 1,24). Ze łzami i wielkim bólem w sercu pytałem się ich, gdzie, pewnego dnia, ujrzeli Go… Widząc moje pragnienie, widząc, że za nic uznaję to, co jest w świecie, a nawet świat cały… dał się zobaczyć w całości mnie całemu. On, będąc poza światem, nosząc jednak świat i wszystkich w świecie w swej dłoni, rzeczy widzialne i niewidzialne (Kol 1,16), przybył mi na spotkanie. Skąd przyszedł i jak? Nie wiem… Słowo nie może wyrazić niewyrażalnego. Tylko kontemplujący znają te rzeczywistości; dlatego to nie słowami, ale czynami musimy się spieszyć z szukaniem, spoglądaniem i uczeniem się o bogactwach tajemnic boskich, które Pan daje tym, którzy Go szukają.

Źródło: Hymn 29, SC (© Evangelizo.org)

„Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”

Autor: Św. Augustyn (354 – 430), biskup Hippony (Afryka Północna) i doktor Kościoła

Pan kieruje to słowo do tych, którzy są ogarnięci miłością, lub raczej do tych, których chce tą miłością ogarnąć. Nasz Pan nie zniszczył, lecz „uporządkował” miłość, którą odczuwamy do naszych rodziców, małżonków czy dzieci. Nie powiedział: „Kto kocha” lecz „Kto kocha bardziej niż mnie”… Kochaj twego ojca, ale jeszcze mocniej Pana; kochaj tego, który cię powołał na świat, ale mocniej twego Stworzyciela. Twój ojciec cię powołał na świat, ale cię nie stworzył, bo nie wiedział, płodząc cię, kim będziesz lub kim się staniesz. Twój ojciec karmił cię, ale nie jest sprawcą chleba, który zaspokajał twój głód. Wreszcie twój ojciec umiera, abyś ty dziedziczył jego dobra, ale będziesz miał udział w dziedzictwie, które Bóg ci przeznaczył, jeśli przebywasz z nim na wieki.

Kochaj więc twego ojca, ale nie więcej niż twego Boga, kochaj twoją matkę, ale mocniej Kościół, który cie zrodził do życia wiecznego… Jeśli jesteś wdzięczny tym, którzy ci dali życie śmiertelne, jaka miłość należy się dającym ci życie wieczne? Kochaj twą małżonkę i dzieci w Bogu, aby je doprowadzić do służby Bogu. A kiedy będziecie w Nim zjednoczeni, nie będziecie się więcej obawiać rozłąki. Twoja miłość do rodziny byłaby niedoskonała, gdybyś jej nie prowadził do Boga…

Weź krzyż i idź za Panem. Sam Zbawiciel, nawet jeśli był Bogiem w ciele, przybrany w twoje ciało, okazał ludzkie uczucia, mówiąc: „Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich” (Mt 26, 39)… Natura sługi, którą przybrał dla ciebie, kazała mu wypowiedzieć te słowa, słowa człowieka, słowa ciała. Przyjął twój głos, aby wyrazić twoją słabość, dać ci siłę… i pokazać jaką wolę wybierać.

Źródło: Kazanie 344, §2-3 (© Evangelizo.org)

Chrystus przychodzi na pomoc zranionej ludzkości

Autor: Św. Efrem (ok. 306-373), diakon w Syrii, doktor Kościoła

„’Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?’ On mu odpowiedział: ‘Będziesz miłował Pana Boga swego… a swego bliźniego jak siebie samego” (Mt 22,36-39). Miłość Boga oszczędza nam śmierć, a miłość człowieka grzech, bo nikt nie grzeszy przeciw temu, kogo kocha. Ale jakie serce może posiadać w pełni miłość swoich bliskich? Jaka dusza mogłaby, wobec świata, wydawać w sobie owoce miłości zasianej w niej tym zaleceniem: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”? Nasze możliwości nie mogą być instrumentami tej szybkiej i bogatej woli Bożej: jedynie potrzeba owocu miłości, zasianego przez samego Boga.

Bóg może, z samej swojej natury, dokonać tego, co zechce; a pragnie On dać życie ludziom. Aniołowie, królowie i prorocy… przeminęli, ale ludzie nie zostali zbawieni – aż do czasu, kiedy zstąpił z nieba Ten, który nas trzyma za rękę i nas wskrzesza.

Źródło: Komentarz z Diatessarona, rozdz. 16, 9/23

„Przyznać się do Chrystusa przed ludźmi”

Autor: Św. Ambroży (ok. 340-397), biskup Mediolanu, doktor Kościoła

Każdego dnia możesz być świadkiem Chrystusa. Byłeś kuszony przez ducha nieczystości, ale… uznałeś, że nie trzeba było kalać czystości ducha i ciała: jesteś męczennikiem, to znaczy świadkiem Chrystusa… Byłeś kuszony przez ducha pychy, ale widząc ubogiego i nędzarza ścisnęło cię słodkie współczucie, wolałeś pokorę nad arogancję: jesteś świadkiem Chrystusa. Lepiej: nie dałeś świadectwa jedynie słowem, ale także czynem.

Kto jest najpewniejszym świadkiem? Ten, który „uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele” (1 J 4,2) i zachowuje zalecenia Ewangelii… Ilu jest ich codziennie, tych ukrytych męczenników Chrystusa, którzy wyznają Pana Jezusa! Apostoł Paweł doświadczył tego męczeństwa i dał świadectwo wiary Chrystusowi. Powiedział: „Chlubą bowiem jest dla nas świadectwo naszego sumienia,”(2 Kor 1,12). Bo iluż wyznało wiarę zewnętrznie, a wewnętrznie się jej zaparło!… Bądź zatem wierny i dzielny w prześladowaniach wewnętrznych, aby zwyciężać także w prześladowaniach zewnętrznych. W prześladowaniach z zewnątrz także są „królowie i władcy”, sędziowie o straszliwej władzy. Masz tego przykład w pokusach doświadczanych przez Pana (Mt 4,1 nn).

Źródło: Homilia 20 do psalmu 118 (© Evangelizo.org)

“Nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was”

Autor: Św. Wincenty a Paulo (1581-1660), kapłan, założyciel zgromadzeń zakonnych

Nasz Pan, Jezus Chrystus prosi nas o prostotę gołębicy, co polega na mówieniu w sposób prosty, tak, jak się myśli, bez niepotrzebnych refleksji i na bezpośrednim działaniu, bez przykrywek i wybiegów, spoglądając jedynie na Boga. W tym celu każdy z nas postara się zrobić wszystko w tym duchu prostoty, mając na uwadze, że Bogu podoba się rozmawiać z prostymi i wyjawiać im swoje tajemnice, które chowa przed mądrymi i roztropnymi tego świata (Mt 11,25). Jednak chociaż Jezus Chrystus zaleca nam prostotę gołębicy, nakazuje nam także stosować roztropność węża, ta cnota bowiem sprawia, że mówimy i działamy z umiarem…

Nasz Pan, mówiąc apostołom, że posyła ich jak owce między wilki, mówi im jednocześnie, że trzeba być roztropnym jak wąż i prostym jak gołębie. Następnie dodaje: „Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom… z mego powodu… Ale kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić.” Na pierwszym miejscu mówi o ostrożności, a następnie o prostocie; pierwsza jest po to, by iść jak owce między wilki, gdzie istnieje ryzyko cierpień. „Bądźcie ostrożni” – mówi im – „bądźcie roztropni, a jednocześnie prości” „Strzeżcie się ludzi”: uważajcie na siebie według ostrożności; ale jeśli znajdujecie się przed sądem, nie trudźcie się nad odpowiedzią. Oto prostota. Widzicie, że Pan łączy te dwie cnoty i pragnie, aby ich używać w tych samych sytuacjach; zaleca nam i daje nam do zrozumienia, że ostrożność i prostota idą razem w parze, kiedy są dobrze zrozumiane.

Źródło: Spotkanie z 21/03/1659 (© Evangelizo.org)

„Święty Benedykt i ewangelizacja Europy”

Autor: Pius XII, papież od 1939 do 1958

Podczas gdy świat postarzał się w nieprawościach, Włochy i Europa przedstawiały straszny widok pola bitwy dla skłóconych narodów, a instytucje klasztorne… były zbyt słabe, aby trwać…, Benedykt, przez swoje promieniejące działanie i swoją świętość, poświadczył o wiecznej młodości Kościoła. Słowem i przykładem surowych obyczajów odnowił i otoczył życie religijne szańcem praw skuteczniejszych i uświęcających. Co więcej, przez siebie i swoich uczniów sprawił, że barbarzyńskie ludy przeszły z dzikiego życia do kultury ludzkiej i chrześciańskiej. Nakłaniając ich do cnoty, pracy, pokojowych zajęć sztuki i literatury, zjednoczył ich między sobą więzami społecznymi i miłości braterskiej…

Nowe światło zajaśniało z Monte Cassino; karmione naukami i starożytną cywilizacją, odgrzane przez doktrynę chrześcijańską, oświeciło ludy i narody, które błąkały się, wzywając je i kierując w stronę prawdy i prawych dróg…

To wtedy Benedykt doprowadził instytucje monastyczne do pewnego rodzaju perfekcji, do której od dawna sam starał się dojść poprzez modlitwę, medytację i doświadczenie. Taką się wydaje być specjalna rola powierzona mu przez Opatrzność Bożą; nie tyle przynieść ze Wschodu na Zachód ideał życia monastycznego, ile ujednolicić i przystosować ten styl do temperamentu, potrzeb i przyzwyczajeń ludów Włoch i Europy. Dzięki niemu zatem, do pogodnej doktryny ascetycznej, która rozkwitała w klasztorach Wschodu, przyłączyła się praktyka nieustannej aktywności, pozwalając „głosić bliźniemu kontemplowane prawdy” (św. Tomasz z Akwinu) i nie tylko użyźnić nieuprawiane ziemie, ale i przynosić owoce duchowe poprzez pracę apostolatu.

Źródło: Encyklika „Fulgens radiatur” z 21/03/1947 (© Evangelizo.org)

“Tych to Dwunastu wysłał Jezus”

Autor: Św. Jan Paweł II (1920-2005), papież

Duchu wiecznej Miłości, 
który od Ojca i Syna pochodzisz, 
dziękujemy Ci za wszystkie powołania
apostołów i świętych, które użyźniły Kościół. 
Prosimy Cię, prowadź dalej to swoje dzieło. 
Pamiętaj, jak w dniu Pięćdziesiątnicy 
zstąpiłeś na apostołów zgromadzonych na modlitwie 
wraz z Maryją, Matką Jezusa, 
i wejrzyj na swój Kościół, 
który szczególnie potrzebuje dziś świętych kapłanów, 
wiernych i wiarygodnych świadków Twojej łaski; 
Kościół potrzebuje osób konsekrowanych, 
aby ukazywali innym radość tych, którzy żyją wyłącznie dla Ojca, 
którzy sami przejmują misję i ofiarę Chrystusa,
którzy miłością budują nowy świat.

Duchu Święty, odwieczne źródło radości i pokoju, 
to Ty otwierasz serca i umysły na Boże powołanie; 
to Ty sprawiasz, że może się spełniać każde pragnienie 
dobra, prawdy i miłości. 
Niech Twoje „błagania, których nie można wyrazić słowami”, 
wznoszą się ku Ojcu z serca Kościoła, 
który cierpi i walczy dla Ewangelii. 
Otwórz serca i umysły młodych chłopców i dziewcząt, 
aby nowy rozkwit świętych powołań 
ukazał światu wierność Twojej miłości 
oraz by wszyscy mogli poznać Chrystusa prawdziwe światło, 
które przyszło na świat, 
aby przynieść każdemu człowiekowi 
niezawodną nadzieję życia wiecznego. 
Amen.

Źródło: Modlitwa o powołania, 35. Światowy dzień modlitw o powołania, 3 maja 1998 r. (© Copyright – Libreria Editrice Vaticana)