Niebiańska wiadomość na 22.11.2019

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: «Napisane jest: „Mój dom będzie domem modlitwy”, a wy uczyniliście go jaskinią zbójców». Łk 19, 45-46

Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa… św. Jan Paweł II

Kontynuując temat świątyni – jak dbam o sacrum świątyni swojego ciała?
Pewnie, że można skupić się na trosce o piękno zewnętrzne, które przemija bezpowrotnie, ale które dzisiaj jest moją wizytówką (jak cię widzą tak cię piszą). Oczywiście, że trzeba się troszczyć o swoje ciało, o aktywność fizyczną, o estetykę i zdrowie. Najważniejszy jednak nie jest piękny makijaż, extra modne paznokcie, stylowy kolor włosów i profesjonalnie dobrana garderoba (przepraszam panów, bo jednak jako kobieta skupiam się na babskim patrzeniu na świat) ani muskulatura, kaloryfer, czy jak to tam nazywają 😂 (a jednak coś dla panów 🤣) ale to co masz w sercu, co głęboko w Tobie jest odzwierciedleniem Twojego prawdziwego, nie umalowanego i nie napompowanego “ja”.

Bóg kocha Cię takiego, jakiego Cię stworzył. Nie musisz przed Nim udawać, zgrywać się, kreować ani kopiować. On zna Ciebie “od podszewki”, zna każdą myśl, każde pragnienie, widzi każde działanie i staranie.

Zatroszcz się na serio o świątynię swojego ciała. Nie o to, co ulotne i przemijające, ale o to, z czego ani czas, ani żadna siła nie jest w stanie Cię ograbić.
Pokochaj siebie! Nie miłością narcystyczną, ale Bożą głębią, która niczego nie wypacza, lecz zawsze szuka jedności i pokoju.
Spotkaj się z MIŁOŚCIĄ 😍💞😇
Przytulam 😊  ❤️+

Obraz może zawierać: w budynku

Niebiańska wiadomość na 21.11.2019

Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: «O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Łk 19, 41-42

Cierpienie jest w świecie również po to, żeby wyzwolić w nas miłość, ów hojny i bezinteresowny dar z własnego “ja” na rzecz tych, których dotyka cierpienie. św. Jan Paweł II

W kokonie swojego bólu i cierpienia bardzo łatwo zobojętnieć i nie dostrzegać czyjegoś cierpienia, być niewrażliwym na ludzką krzywdę i bolączkę. Ból, nieszczęście, poczucie niesprawiedliwości czy odrzucenia potrafi tak sparaliżować, tak omotać i tak zatopić w poczuciu pustki, że właściwie po co się starać…

Jezus płacze razem z Tobą, razem ze mną… nad rezygnacją i izolacją, nad schematami, które zniewoliły i zasłoniły prawdziwy obraz Boga, które ciągle ograbiają bezczelnie, bo niby wiedzą lepiej czego potrzebuję, bo niby znają mnie i mają pewność co jest dla mnie dobre…

STOP! Nie pozwolę więcej sobą manipulować! Nie pozwolę dyktować i narzucać “chorych” reguł i zasad zupełnie niezgodnych z Bożym prawem! Świątynia mojego serca, mojej duszy i ciała jest święta! Poprzez sakrament pokuty i Eucharystyczny Pokarm mogę ciągle odnawiać i umacniać to, co świat próbuje zagłuszyć, zaćmić, pobrudzić, zbrukać i zrujnować.

Chociaż niewiele rozumiem, to mam świadomość, że bez Bożej łaski to jak ślepiec po omacku się poruszam, jak sierota bez miłości, bez przytulenia , bez uwagi i troski… NIE JESTEM SIEROTĄ! Moim Tatą jest wszechmocny Bóg, a Mamą Maryja – Matka Bożego Syna, Matka Boga! Czyż można mieć cudowniejszą tożsamość?!

Nie bój się, kiedy WSZYSTKO wokół się sypie i wali. Przylgnij do Maryi, a Ona zawsze doprowadzi Cię do Jezusa, do Boga!

Przytulam poszukujących i zabłąkanych 💞 prosząc o pokój serca dla każdego z nas 😇🙏  ❤️+

Obraz może zawierać: roślina, na zewnątrz, woda i przyroda

Niebiańska wiadomość na 20.11.2019

„Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach” Łk. 19, 26-27

Pragnienie, by żyć lepiej, nie jest niczym złym, ale błędem jest styl życia, który wyżej stawia dążenie do tego, by mieć, aniżeli być, i chce mieć więcej nie po to, aby bardziej żyć, lecz by doznać w życiu jak najwięcej przyjemności. św. Jan Paweł II

Trudne to Słowo… Wiadomo, że nie chodzi o dobra doczesne, ale o to czego nie da się zmierzyć ani zważyć wg naszych ludzkich miar. Tak naprawdę to chyba nikt z nas nie ma bladego pojęcia jak to będzie po Drugiej Stronie. Niektórzy niestety z tej niewiedzy uczynili odrębną “wiedzę” biorąc garściami jak leci, bez namysłu, zastanowienia, nie zważając na konsekwencje swoich czynów, nie licząc się zupełnie z żadnymi normami moralnymi i powszechnie przyjętymi obyczajami, nie wspominając już nawet o Bożym prawie. “Hulaj dusza, piekła nie ma!”

Smutne to, kiedy patrzę jak inteligentne, wykształcone, młode, ale i dojrzałe osoby idą na ślepo za głosem tego świata, za krzykliwym, bezwzględnym, irracjonalnym bełkotem, wtapiając się w barwny tłum, bez zahamowań depcząc wszelkie świętości…

Kiedy przyjdzie zdać relację z własnego życia, kiedy Pan Bóg zapyta co zrobiłam z darowanymi mi dobrami, czy tylko rozwinę chustę wyjmując nierozpakowane prezenty, czy może za wierną i odważną służbę otrzymam hojne wynagrodzenie?

Trzeba dziś koniecznie zastanowić się nad swoim postępowaniem, nad swoimi wyborami, wyznawanymi wartościami, nad tym komu służę i kto naprawdę jest moim Bogiem.

Ja wybrałam! Moim Panem jest Trójjedyny Bóg, Żyjący na wieki wieków, Ojciec, Syn i Duch Święty 🙏 Nie muszę się lękać 😇😍 ❤️+

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, niebo, na zewnątrz, woda i przyroda

Niebiańska wiadomość na 19.11.2019

«Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Łk 19, 5b

Chrześcijanin winien  żyć w perspektywie wieczności. św. Jan Paweł II

Ta Ewangelia była czytana kilka dni temu, a dokładnie 3.11. Można sobie zerknąć wstecz do wiadomości 🙂

Dzisiaj zobaczmy co nas ogranicza, co nas odciąga od Bożej Miłości, co Ją nam przesłania i przeinacza? Ale tak szczerze, bez udawania, bez wchodzenia w jakieś kompromisy i upiększenia.

Jakaż wielka ta sykomora moich kompleksów… A może właśnie te moje braki i niedoskonałości są po to, by dzięki nim wspiąć się na wyżyny duchowe i zapragnąć spotkania z Jezusem. By poczuć nieodpartą chęć pogłębienia relacji z Trójjedynym Bogiem. I wreszcie by patrząc z góry, z innej perspektywy, dostrzec, że inni ludzie wcale nie dybią na mój “stołek”, że nie przeszkadzają im moje defekty i mankamenty urody, że właściwie z każdym, patrząc Bożymi oczami można jakoś dojść do porozumienia.

Wyjdź ze swojej bezpiecznej skorupki i zacznij oddychać pełną piersią! Życie jest piękne! Choć czasem człowiek człowiekowi wilkiem… ale podobno i wilka można oswoić 😉 Nie skupiaj się na tym czego nie masz, czego Ci brakuję, bo inni to mają to, to, to i jeszcze to! A Ty masz tamto! Cokolwiek to jest, zapewne najlepiej pasuje właśnie do Ciebie 🙂

I zejdź (wyjdź) wreszcie z tych wyobrażeń i grzesznych skłonności, bo Pan Jezus właśnie bardzo pragnie spotkać się z Tobą i zasiąść w Twoim domu do stołu. Czy możesz, zechcesz Go ugościć?

Zawsze jest dobry czas by skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania, by godnie przygotować się na to ucztowanie, bo żadna, najbardziej modna i szykowna suknia, ani najlepiej skrojony garnitur, nie zdołają zastąpić, ani przyodziać nieśmiertelnej duszy.

Pan Bóg Cię kocha z całym tym bagażem jaki wleczesz za sobą, ale czy Ty kochasz Pana Boga i czy jesteś w stanie odciąć to, co Cię spowalnia w dążeniu do świętości?

Mocna refleksja na dzisiejszy dzień, ale skoro ta Ewangelia się powtarza, znaczy, że trzeba zrobić solidny rachunek sumienia i zobaczyć w prawdzie te wszystkie swoje ograniczenia, niedbałości i ułomności.

Jezu cichy i Serca pokornego, uczyń serce moje według Serca Twego!

Obraz może zawierać: chmura, niebo, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Niebiańska wiadomość na 18.11.2019

Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Łk 18, 37b

Do Ciebie, o Chryste, nasze życie i nasz przewodniku, niech się zwróci każdy, kogo dręczy pokusa zniechęcenia i rozpaczy, aby usłyszeć przesłanie nadziei, która nie zawodzi. św. Jan Paweł II

Czasem taka niemoc człowieka dopadnie, że nic tylko siąść i płakać… a często nawet płakać nie ma siły… tylko niemy krzyk serca, bo usta też nie chcą układać w się w słowa modlitwy “Jezusie, ulituj się nade mną!”. Zostaje nadzieja, że On jest obok, że nie dopuści by te demony przejęły kontrolę, że zatrzyma się i przywoła by dotknąć najbardziej bolesnych, wrażliwych i być może ciągle krwawiących miejsc i ran…

I oto Jezus przystaje przy mnie, patrzy z czułością, zainteresowaniem, prawdziwą troską i pyta “czego potrzebujesz?” Zawsze wzrusza mnie to pytanie… tyle chce powiedzieć, o tyle rzeczy chce poprosić – w tak wielu miejscach niedomagam i tyle spraw mnie przerasta, przytłaczając tym co “muszę” i czego się ode mnie oczekuje…

Patrzę z wiarą oczyma serca, które zaczynają widzieć, które przemienione spotkaniem i dotknięciem Miłości zaczynają dostrzegać i rozróżniać to, co naprawdę jest ważne. I choć fizyczność ogranicza, serce z radości woła na cześć Pana!

Dziękuję Ci Boże za każdą trudność, za lata ślepoty i łachmany moich ograniczeń! Dziękuję, że pozwoliłeś mi przejrzeć! Bądź uwielbiony Miłosierny Trójjedyny Boże! Umacniaj mnie i przymnóż mi wiary! ❤️+

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i zbliżenie

Niebiańska wiadomość na 17.11.2019

Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „To ja jestem” oraz „Nadszedł czas”. Nie podążajcie za nimi!». Łk 21, 8

Święci zachęcają wierzących naszych czasów, aby nie cofali się w obliczu trudności, jakie stawia przed nimi wierność wymogom wiary. św. Jan Paweł II

Apokalipsa trwa. Od ponad 2 tys lat, od przyjścia Jezusa żyjemy w czasach ostatecznych. Coraz więcej wilków w owczej skórze i bardzo łatwo można się pomylić. Jednak nie ma co załamywać rąk i rwać włosów z głowy, tylko zwyczajnie trwać w nauce Jezusa, w wierności Bogu, umacniając się niewyczerpalną łaską płynącą z mocy sakramentów i budować się bogactwem doświadczeń z życia Świętych. Och, jakaż to moc i siła!

Zachwyć się dziś swoim Świętym Patronem, bierz przykład z dobrych wzorów! Choć tych miernych i byle jakich przykładów życia mamy za trzęsienie, szukaj Bożych szaleńców 😇 Współcześnie też ich nie brakuje 😄 bądź jednak ostrożny, bo nie każdy kto mówi “Panie, Panie” wejdzie do chwały Nieba.

Dobry Boże, otwieraj nasze oczy na poznanie Ciebie, oczyszczaj to co w nas niedbałe, nieszczere i niemiłe Tobie, uzdalniaj mocą Twojego Świętego Ducha do służby i budowania Bożego królestwa tutaj, gdzie jesteśmy w tym momencie, zgodnie z Twoją wolą i zamysłem, pod troskliwym okiem Niepokalanej 🙏💞 do świętości!

Spokojnego, ufnego i błogosławionego Dnia Pańskiego 😍 

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Niebiańska wiadomość na 16.11.2019

A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy
dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Łk 18, 7

Potrzebna jest dziś nowa wyobraźnia miłosierdzia, której przejawem będzie nie tyle i nie tylko skuteczność pomocy, ale zdolność bycia bliźnim dla cierpiącego człowieka, solidaryzowania się z nim, tak aby gest pomocy nie był odczuwalny jako poniżająca jałmużna, ale jako świadectwo braterskiej wspólnoty dóbr. św. Jan Paweł II

Nie ustawaj w wołaniu, proszeniu, wstawianiu się za innymi! To, że nie widzisz efektu już teraz, nie znaczy że nie jesteś wysłuchany.

Bóg nigdy nie zawodzi, nigdy nie odtrąca, nigdy nie porzuca i nie przekreśla – nawet jeśli inni zapomnieli o Tobie, albo wskutek Twych występków nie chcą mieć z Tobą do czynienia – Bóg zawsze znajdzie dla Ciebie czas i dobre słowo. Podeśle Ci ludzi, którzy będą przedłużeniem Jego Rąk, którzy przytulą, przygarną, zatroszczą się o drobiazgi.

Czasem tak niewiele trzeba, by czyjeś życie nabrało nowych kolorów, nowego blasku, Bożego blasku 😍😇 

Spieszmy się kochać ludzi, czas jest nieubłagany… Spieszmy się mówić im swoim życiem o Chrystusie, by kiedy nadejdzie kres ziemskiej wędrówki, sam Chrystus mógł nas wziąć w obronę i znaleźć w nas wiarę jak ziarnko gorczycy.

Życzę Ci tej wyobraźni miłosierdzia, otwartych oczu i wrażliwości na każdą ludzką biedę… ❤️+

Obraz może zawierać: ludzie stoją, roślina, drzewo i na zewnątrz

Niebiańska wiadomość na 15.11.2019

Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Łk 17, 33

Cechą wyróżniającą chrześcijańską radość jest to, że może ona współistnieć z cierpieniem, całkowicie bowiem opiera się na miłości. św. Jan Paweł II

Kompromisy… takie trochę oszukiwanie własnego sumienia (oczywiście nie chodzi o każdy kompromis), to co jest dobre dla Ciebie, dla mnie już niekoniecznie 🤔 to co buduje Ciebie w tej chwili, u mnie może wprowadzać zamieszanie…

Jesteśmy tak różni i zupełnie innymi drogami Bóg prowadzi nas do świętości 😇 jednak Boże prawo jest niezmienne i bezkompromisowe. I nie chodzi o to, że ma być czarne, albo białe, ale o MIŁOŚĆ, która w swej czułości, zaangażowaniu i może nawet “ślepocie” potrafi wskazać błąd i brak, by w porę, wspólnymi siłami zaradzić, naprawić, wyprostować to, czego może właśnie przez dystansowanie się “od” i tzw. “święty spokój” nie chcesz, albo boisz się nazwać po imieniu…

Nie przeinaczaj Bożych praw! Nie zagłuszaj własnego sumienia i nie szukaj dróg na skróty – bo teraz tak wszyscy żyją…NIE JESTEŚ WSZYSCY!

Bóg zapyta Ciebie indywidualnie! Nie ukryjesz się za niczyimi plecami! Boża Miłość rozliczy Cię z miłości, którą zaniedbałeś, którą spłyciłeś, którą sprowadziłeś tylko do cielesności i przyjemności, którą odarłeś z marzeń i intymności… Boża Miłość… bez Niej nic nie ma sensu i smaku…

Zanurz się w miłosiernej Bożej Miłości, to JEDYNA pewność i gwarancja życia, tu i teraz, ale też na wieczność!

Życzę Ci abyś odnalazł tę Miłość, który przyprowadzi Cię do źródła Miłości, Prawdy i Życia, i która zachowa Cię przy życiu na wieki! 😇🙏😍  ❤️+

Obraz może zawierać: ocean, niebo, zmierzch, na zewnątrz, woda i przyroda

Niebiańska wiadomość na 14.11.2019

Dziś będzie tylko archiwum 📘 bo wieczór był bardzo roboczy i nie starczyło powera… nie! wróć! – rozsądek się odezwał 😉

Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest». Łk 17, 20-21

Człowiek nie może przecież oprzeć swego życia na czymś
nieokreślonym, na niepewności albo na kłamstwie, gdyż takie życie byłoby nieustannie nękane przez lęk i niepokój. św. Jan Paweł II

Bardzo poruszył mnie niezwykle szczery wywiad z Agnieszką Chylińską (chodzi o szczere do bólu wyznania z zeszłego roku, link w oddzielnym wpisie) nie dlatego że jestem jej zagorzałą fanką, ale postawiłam się w jej sytuacji (chociaż wiadomo, że każda historia jest inna) i zobaczyłam jak bardzo Bóg mnie uchronił od jeszcze większego okaleczenia i dna ograbiając mnie poniekąd z moich marzeń i planów, a stawiając na moje drodze konkretnych ludzi.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Każda trudność, każde poranienie, każda niepewność i niepokój tak naprawdę przybliża mnie do Bożego Królestwa, które wierząc Bożemu Słowu już jest 😇 Jakież to wszystko niepojęte… wyobrażenie Nieba, fantazja i “pobożne życzenia” sięgają bruku… Jezus-Bóg przychodzi w ludzkim ciele, by poprzez niewyobrażalne cierpienie, poniżenie i mękę odsłonić rąbek tajemnicy, pokazać skrawek Nieba, bo więcej chyba nikt po ludzku nie jest w stanie ogarnąć…

To co widzę nie zawsze jest piękne i dobre… tyle bólu, tyle cierpienia, tyle łez i niezrozumienia… sama tego doświadczam… ale też mam świadomość (a właściwie to chyba jednak zupełnie bladą), że bez Jezusowej ofiary, poświęcenia i codziennego towarzyszenia nic nie miałoby dzisiaj sensu…

Dziękuję Ci Jezu, że jesteś sensem i celem mojego życia! Dziękuję Maryjo, że przybliżasz mnie do Boskich tajemnic i uczysz trwać w zachwycie nawet przez łzy…

Życzę Ci dzisiaj doświadczenia Bożej Obecności i odnalezienia Jego Królestwa 😇😍  ❤️+

Niebiańska wiadomość na 13.11.2019

Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec? Łk 17, 18

Wyznanie wiary wiele kosztuje, ale wy nie możecie przegrać miłości. św. Jan Paweł II

Patrząc na dzisiejsze roszczeniowe postawy, gdzie wszystko wszystkim się należy, trudno się dziwić, że zapominamy o podziękowaniu, o wdzięczności. Bo w sumie to niby dlaczego dziękować, skoro mi się należy?! I rosną wśród nas egoiści, zapatrzeni w siebie, w swoje wygody i dostatki, w przysłowiowy czubek własnego nosa. A gdy nagle przychodzi jakieś trudne doświadczenie choroby, to niema się na czym oprzeć, bo nie wszystko można kupić za pieniądze… pojawiają się więc frustracje, depresje, poczucie pustki, beznadziei, próby samobójcze…

Kiedy zaczęłam dziękować Panu Bogu za banalne i oczywiste oczywistości, kiedy każdym swoim oddechem i słowem staram się oddawać Jemu cześć, widzę wielką Bożą moc i łaski, które spływają na mnie i osoby proszące o modlitwę. A wystarczyło zmienić sposób patrzenia na siebie, na innych, na codzienną rutynę i zabieganie, dostrzegając we WSZYSTKIM Boże działanie i hojność.

Pan Jezus pokazuje jak ważne jest podziękowanie, jak ważne jest oddawanie należnej czci i chwały Temu, który jest Stwórcą, który jest Dawcą wszelkiego dobra.

Zatrzymaj się chwilę i pomyśl za co możesz dzisiaj podziękować Panu Bogu? Za co może wreszcie wypada podziękować? A jeśli już podziękowałeś, to powiedz Bogu coś miłego, coś tak z głębi serca, tylko dla Niego. Zobaczysz jak ten czas dziękczynienia i uwielbienia będzie otwierał Cię na przyjęcie Bożej miłości, na przyjęcie uzdrowienia i uwolnienia z bólu, który może już latami trawi Twoje ciało.

Duchu Święty, módl się we mnie! Otwieraj mnie na uwielbienie, wkładaj w moje usta komplementy godne Bożego Majestatu! Najświętsza Dziewico, Żywe Tabernakulum, prowadź mnie w tym uwielbieniu!

Obraz może zawierać: noc