Zaproszenie na ucztę

Łk 14, 12-14

Jeszcze o służbie, pomocy i ucztowaniu 😊 z moich zapisków 📘

Przypowieść o zaproszonych gościach nie jest historią o dobrych manierach, ani lekcją savoir vivre’u, lecz jest kolejnym ukazaniem prawa miłości i dobrą nowiną o zbawieniu.

Chrystus zaprasza cię na ucztę Baranka. Przydzielił i wyznaczył już miejsca, dla każdego imiennie wg własnego upodobania. To zaproszenie jest ogromną łaską i przywilejem. Czy jesteś gotowy aby przybyć i zająć stosowne miejsce? Czy potrafisz tak kochać, aby z pokorą, z uniżeniem, zostawiając własne plany i ambicje, oddać siebie – swój cenny czas i dostrzec potrzebującego człowieka, który żyje obok ciebie? On też jest zaproszony!

Może pobłądził – może z niedostatku, albo zbytku stracił z oczu to co najważniejsze. Może mówi, że nic już nie ma sensu, że choroba bardzo dokucza, że wszystko „do bani”, że nic już nie cieszy. A może nie potrafi już zaufać drugiemu człowiekowi, wszędzie doszukuje się podstępu i boi kolejnej porażki. Rozejrzyj się! Tylko ty możesz pomóc temu konkretnemu bliźniemu!

Przyprowadź go na ucztę Baranka i bądź autentycznym świadkiem Chrystusa ustępując mu pierwszeństwa. Sam Jezus dostrzeże twoją miłość i zaangażowanie. Na oczach wszystkich zawoła cię po imieniu i zaprosi bliżej, do radości i światła Swojej chwały.

Boże Ojcze proszę Cię, posyłaj Twojego Ducha, obdarzaj mnie potrzebnymi darami i łaskami, abym pomimo mojego utrudzenia i ułomności, potrafiła mądrze, roztropnie i szczerze odnajdywać miejsce, które dla mnie wyznaczyłeś. Abym nie zważając na okoliczności i czas, bez szemrania i w pokorze umiała nieść Ciebie innym, ustępując – nawet kiedy wydaje mi się, że moje racje i „mądrości” są słuszne.

Jezu ufam Tobie!

Niebiańska wiadomość na 4.11.2019

Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. Łk 14, 13

Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. św. Jan Paweł II

Czasem wręcz niemożliwe do wykonania wydają się te Boże wskazówki… Słowo Boże niepokoi i przeszywa do szpiku kości, burząc utarte, komfortowe schematy myślenia i działania…

Zbyt jesteśmy interesowni… Każde działanie powinno przynosić jakąś konkretną korzyść, powinno się opłacać. A tu masz – Pan Jezus mówi, że jednak bezinteresownie trzeba postępować, szczególnie właśnie mając na uwadze tych mniej zaradnych, skrzywdzonych i żyjących w poczuciu krzywdy, może i na marginesie.

Dobry czas na refleksję nad umiejętnością dzielenia się z innymi. Często tak niewiele wystarczy by rozjaśnić czyjeś skomplikowane i utrudzone życie. Bez oceniania, komentowania i oczekiwania na wdzięczność.

Rozejrzyj się, może ktoś czeka na jakiś gest z Twojej strony, na konkretną pomoc właśnie od Ciebie. Zawsze jest dobry czas by okazać komuś serce!

Panie Jezu, ucz mnie patrzeć Twoimi oczami!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, niebo, chmura, na zewnątrz i przyroda

“Zaproś ubogich”

Autor: Św. Grzegorz z Nazjanzu (330 – 390), biskup i doktor Kościoła

Bóg, wzruszony wielką nędzą ludzką, dał mu Prawo i proroków, dawszy mu uprzednio niepisane prawo natury (por. Rz 1,26)…; a wreszcie sam się wydał za życie świata. Zapewnił nam apostołów, ewangelistów, uczonych, pasterzy, uzdrowienia, cuda. Przywrócił nas do życia, zniszczył śmierć, zatryumfował nad tym, który nas zwyciężył, dał nam zapowiedziane Przymierze, Przymierze w prawdzie, charyzmaty Ducha Świętego, tajemnicę nowego zbawienia…

Bóg nas napełnia duchowymi dobrami, jeśli tylko pragniemy je otrzymać: nie wahaj się przyjść z pomocą tym, którzy jej potrzebują. Daj szczególnie temu, który cię prosi, a nawet zanim poprosi, dając niestrudzenie jałmużnę z duchowej nauki… Z braku tych darów, zaproponuj mu chociaż skromniejsze przysługi: daj mu jeść, ofiaruj mu stare ubrania, dostarcz lekarstwa, opatrz jego rany, wysłuchaj jego nieszczęść, poucz go o cierpliwości. Zbliż się do niego bez obawy. Nie ma niebezpieczeństwa, że poczujesz się źle lub zarazisz się jakąś chorobą… Oprzyj się na wierze, niech miłosierdzie zatryumfuje nad twoimi obawami… Nie pogardzaj braćmi, nie bądź głuchy na ich wołanie, nie uciekaj od nich. Jesteście członkami tego samego ciała (1Kor 12,12nn), nawet jeśli jest złamany nieszczęściem. Podobnie jak Bogu, “tobie oddaje się nędzarz” (Ps 10,14).

Źródło: Kazanie o miłości ubogich; PG 35, (© Evangelizo.org)