Niebiańska wiadomość na 8.08.2019

Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»
Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Mt 16, 15-16

Człowieka (…) nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. św. Jan Paweł II

A kim dla mnie jest Jezus Chrystus? Czy ja rzeczywiście jestem w Nim zakorzeniona? Czy patrzę na siebie jako na narzędzie w Boskich rękach, czy też postępuję tylko według własnego widzimisię?

Oczywiście, że po ludzku patrząc nic tu nie jest proste i jednoznaczne… Św. Piotr niby rozumie Jezusa i wyznaje wiarę swoimi ustami, ale zaraz jakby odrzuca perspektywę cierpienia i dramat Golgoty…

Czy i ja nie cofam się przed trudnościami? Czy i mnie nie wydają się one nie do udźwignięcia, zupełnie niepotrzebne, na wyrost, może nawet abstrakcyjne…

Kiedyś było takie powiedzenie, że punt widzenia, zależy od punktu siedzenia 🙂 Trzeba dobrze zasiąść, by perspektywa spojrzenia była właściwa 🙂 I wcale nie chodzi o pierwszą ławkę w kościele 😉 zza filarka też dobrze widać – pod warunkiem, że wzrok jeszcze jaki taki 😉 😃 WSZYSTKO zależy od otwartości serca i gotowości podążania za Chrystusem. Nie wybiórczo, wtedy jest wygodnie, kiedy są fajerwerki i ogólna euforia, ale w codzienności, mozolnej, uciążliwej, może nawet przygniatającej szarzyźnie i prozie dnia powszedniego…

Kim dla mnie jesteś Jezusie, Synu Boga żywego?!

Czuję, że znowu bym się rozpisała 🙂 a tu pora już późna, a obiecałam sobie więcej odpoczywać, co bardzo marnie ostatnimi czasy mi wychodzi 😉

Niech każdy z nas, w sercu, a może przelewając na papier, lub ekran monitora, czy telefonu, odpowie sobie na to pytanie – za kogo ja uważam Jezusa, kim On jest dla mnie?

Panie Jezu, bądź moim odpocznieniem! Bądź moją mocą i siłą kiedy brzemię codzienności zdaje się przytłaczać i przerastać… Bądź moim oddechem i nie dozwól bym oddalała się od Ciebie, bo bez Ciebie nie ma życia! Panie Jezu, TY jesteś moją DROGĄ, PRAWDĄ i ŻYCIEM! Forever and ever! Na zawsze i na wieczność!

“Na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”

Autor: Bł. John Henry Newman (1801-1890), kardynał, teolog, założyciel Oratorium w Anglii

Dawniej było to źródłem niepokoju dla wierzących, jak czytamy w psalmach i u proroków, widząc, że złym powodzi się tam, gdzie słudzy Boży ponoszą porażki. Podobnie było w czasach Ewangelii. A jednak Kościół ma ten specjalny przywilej, którego nie posiada żadna inna religia: wiedzę, że jest założony w czasie pierwszego przyjścia Chrystusa i nie zniknie, zanim nie przyjdzie On na nowo.

Jednakże, w każdym pokoleniu, wydaje się, że upada, a jego wrogowie tryumfują. Walka między Kościołem i światem ma ten rys charakterystyczny: wydaje się, że świat odnosi nad nim zwycięstwo, ale to On, tak naprawdę, zwycięża. Jego wrogowie nieustannie tryumfują i mówią, że jest on pokonany; jego członkowie tracą często nadzieję. Ale Kościół trwa… Królestwa są zakładane i upadają; narody się rozprzestrzeniają i gromadzą; dynastie zaczynają się i kończą; książęta rodzą się i umierają; koalicje, partie, sojusze, zawody, korporacje, instytucje, filozofie, sekty i herezje tworzą się i znikają. Mają swój czas, ale Kościół jest wieczny. A jednak, w swoim czasie, zadawało się, że miały wielką wagę…

W obecnej chwili wiele rzeczy wystawia naszą wiarę na próbę. Nie widzimy przyszłości; nie widzimy, że to, co zdaje się odnosić teraz sukcesy i chełpi się, nie potrwa długo. Dzisiaj widzimy, jak filozofie, sekty i klany rozprzestrzeniają się i kwitną. Kościół wydaje się ubogi i słaby… Módlmy się do Boga, aby nas pouczył: potrzebujemy Jego światła, jesteśmy bardzo ślepi. Pewnego razu, kiedy słowa Chrystusa wystawiły ich na próbę, apostołowie poprosili Go: „Przymnóż nam wiary!” (Łk 17,5). Przyjdźmy do Niego szczerze, nie znamy siebie; potrzebujemy Jego łaski. Jaki by nie był niepokój, jaki wzbudza w nas świat…, idźmy do Niego z duchem czystym i szczerym. Prośmy Go pokornie, żeby wskazał nam to, czego nie rozumiemy, ukorzył nasze serca, które się upierają i dał nam łaskę kochania Go i lojalnego posłuszeństwa w naszych poszukiwaniach.

Źródło: Sermons on Subjects of the Day, nr 6, « Faith and Experience », 2.4 (© Evangelizo.org)