Niebiańska wiadomość na 31.07.2019

Nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. J 15, 15b

Ten, co popełnił błąd, niech nie upada na duchu, bo i błędy pomagają do zdrowia duszy. św. Ignacy Loyola

Przywołuję dzisiaj św. Ignacego, bo przecież dzisiaj Jego wspomnienie. Oj jest się czego uczyć od św. Ignacego! Tylko żeby się chciało chcieć… 😉

Ostatnio mocno pracuje we mnie myśl, czy ja mogę nazywać się przyjaciółką Jezusa? Co prawda Pan Jezus mówi, że nazywa nas przyjaciółmi dzieląc się WSZYSTKIM co usłyszał od Ojca, ale czy JA, osobiście, imiennie, naprawdę przyjmuję w pełni naukę Jezusa, czy tylko to co jest mi w danej chwili wygodne…

Przypomniało mi się niedawno jak pewna młoda mama dwa lata temu, przedstawiając mi swoje nowo narodzone dzieciątko napisała ” Pani Basiu jestem (tu imię i inne dane 🙂 ) od mamy wiem że jest Pani przyjaciółką Pana Jezusa proszę westchnąć czasem do Boga za nami.”

To może jednak jestem przyjaciółką Pana Jezusa… 😍

Pan Jezus wszystkich nas zaprasza do relacji, bo przecież przyjaźń zaczyna się od spotkania, od poznania. A im więcej i częściej się spotykamy, tym bardziej ta przyjaźń może się rozwijać, kwitnąć i owocować, bo na przyjaźni z Panem Jezusem, z Bożym Synem zawsze zyskujemy! Choć przyjaźń ta nie powinna być interesowna, trzeba mieć jednak świadomość swojej nędzy i małości w obliczu Majestatu przed jakim stajemy…

Czy oddam wszystkie skarby za przyjaźń z Jezusem?

Na koniec jeszcze św. Igancy 😇 “Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a działaj, jakby wszystko zależało tylko od ciebie.”

Do roboty Kochani moi 😍💪🙏 SKARB czeka na odkrycie! Duchu Święty prowadź!

Tam, gdzie jest twój skarb…

Autor: Św. Bonawentura (1227-1274), franciszkanin, doktor Kościoła

Chrystus jest skarbem wszelkiej łaski, ponieważ jest „pełen łaski i prawdy” (J 1,14), a Aniołowie i ludzie otrzymują z Jego pełni. On posiada źródło pełni, a „otwierając swoją dłoń, napełnia błogosławieństwem każde zwierzę” rozumne. Ale ten skarb łask jest ukryty pod zasłoną Sakramentu Ołtarza. „Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli” (Mt 13,44). A czy tym polem nie jest tutaj Sakrament ciała Chrystusa, złożonego do ziemi? Na tej roli posiadamy ukryty skarb, ponieważ tam są ukryte wszelkie łaski. „Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę” (Mt 13,44). Kto zna bogactwo tego Sakramentu, chętnie wyzbywa się innych zadań, aby w pełni oddać się pobożności wobec tego Sakramentu. Wie, że zdobędzie w tym życie wieczne, wedle słowa Pana: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne” (J 6,54).

A skarb wszelkiej chwały jest w Chrystusie. Wszelka chwała, jaką posiadają aniołowie i ludzie, którzy zbawią się aż do dnia sądu — czy to chwała ciała, czy to chwała duszy — pochodzi z tego skarbu. To On bowiem, którego skarbami są otchłanie, ustanowił niepojęte granice swojej chwały. I nakazuje nam szukać tego skarbu, mówiąc: „Gromadźcie sobie skarby w niebie” (Mt 6,20). Ten skarb jest ukryty pod zasłoną chleba i wina, abyś mógł wykazać się wiarą.

Niech będzie zatem Pan wysławiany za swoje miłosierdzie, ponieważ z góry pokazał nam swoje Ciało pod postacią skarbu w niebie!

Źródło: Kazanie o Eucharystii (© Evangelizo.org)

Niebiańska wiadomość na 30.07.2019

Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. (…) Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha! Mt 13 40, 43

Jesteśmy tym bogatsi im więcej rzeczy zbędnych zdołamy odrzucić. św. Jan Paweł II

Bardzo mocno przemawia do mnie obraz spalanych chwastów… Jakże trzeba być czujnym, by strzec się przed nieprawością, która przybiera coraz piękniejsze i z pozoru niewinne oblicze. Jakże trzeba być rozważnym, by nie dać się ponieść fali spowszednienia i magicznego “wszyscy tak robią”.

Kiedy patrzę na to co się dzieje na świecie, co się dzieje w Polsce, mam wrażenie, że chwasty bezkarnie i coraz śmielej wdzierają się w nasze życie, zagarniając coraz to żyźniejsze i zdawało by się nie do ruszenia, pod ochroną pola…

Niedawno słyszałam, że autostrada przez Amazonię przegrywa z dżunglą, która tak szybko się rozrasta, że dbający o utrzymanie drogi nie nadążają z wycinaniem pędów oplatających jak sieć nowo powstałe drogi. Nie wiem czemu, ale jakoś tak mi się to skojarzyło z tym chwastem, choć przecież dżungla ma swoje prawa…

Bądźmy skoncentrowani na tym co naprawdę ważne, byśmy ślicznie opakowanych śmieci i przyozdobionych neonami chwastów nie pomylili z pełnowartościowym ziarnem. Pielęgnujmy naszą wiarę niczym najdelikatniejszy i najszlachetniejszy skarb, byśmy na końcu drogi mogli zajaśnieć pełnią barw, opromienieni Bożym blaskiem.

Najdroższy Ojcze, Tatusiu, proszę o dary Twojego Ducha, bym umiała właściwie i należycie rozpoznawać Twoją świętą wolę. Panie Jezu, Ty mnie poprowadź, Tobie powierzam mą drogę! Najświętsza Panienko czuwaj nad moimi wyborami 🙏 mój Stróżu Aniele, strzeż mnie!

Pięknego dnia 🌞😇

“Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego”

Autor: Katechizm Kościoła Katolickiego

„Świat został stworzony ze względu na Kościół” – mówili chrześcijanie pierwszych wieków (Hermas) . Bóg stworzył świat ze względu na komunię w Jego Boskim życiu, która realizuje się przez „zwołanie” (eklezja) ludzi w Chrystusie; tym „zwołaniem” jest Kościół. Kościół jest celem wszystkich rzeczy i nawet bolesne wydarzenia, takie jak upadek aniołów i grzech człowieka, zostały dopuszczone przez Boga tylko jako okazja i środek do okazania całej mocy Jego ramienia (Łk 1,51), ogromu miłości, jakiej chciał udzielić światu. Jak wolą Bożą jest czyn, a tym czynem jest „świat”, tak Jego intencją jest zbawienie człowieka, i ta intencja nazywa się Kościołem (Klemens Aleksandryjski).

Zwołanie ludu Bożego zaczyna się w chwili, w której grzech niszczy jedność ludzi z Bogiem oraz komunię ludzi między sobą. Zgromadzenie Kościoła jest w pewnym sensie reakcją Boga na chaos spowodowany przez grzech. To ponowne zjednoczenie dokonuje się tajemniczo w łonie wszystkich narodów: „W każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie” (Dz 10, 35). Przygotowanie pośrednie do zgromadzenia Ludu Bożego zapoczątkowuje powołanie Abrahama, któremu Bóg obiecuje, że stanie się ojcem wielkiego narodu (Rdz 12,2). Przygotowanie bezpośrednie następuje wraz z wybraniem Izraela jako ludu Bożego (Wj 19,5), przez wybranie Izrael ma być znakiem przyszłego zjednoczenia wszystkich narodów (Iz 2,2)…

Urzeczywistnienie w pełni czasów zbawczego planu Ojca jest zadaniem Syna; taki jest motyw Jego „posłania”… Aby wypełnić wolę Ojca, Chrystus zapoczątkował Królestwo niebieskie na ziemi. Kościół jest „Królestwem Chrystusa obecnym już w tajemnicy” (Sobór Watykański II, LG 3)… „Kościół osiągnie swoje wypełnienie tylko w chwale nieba” (LG 48) , w chwili chwalebnego powrotu Pana… i „tęskni do Królestwa w pełni dokonanego”. Wypełnienie Kościoła w chwale – a za jego pośrednictwem wypełnienie świata – dokona się jedynie przez przejście ciężkich prób. Tylko wtedy „wszyscy sprawiedliwi, poczynając od Adama, ‘od Abla sprawiedliwego aż po ostatniego wybranego’, zostaną zgromadzeni w Kościele powszechnym u Ojca” (LG 2)

Źródło: § 760-769 (http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-2-3.htm)

Niebiańska wiadomość na 29.07.2019

Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. 1J 4, 16b

Brońmy się przed pozorami miłości, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. św. Jan Paweł II

O miłości można wiele i pięknie mówić, a pisać jeszcze więcej 🙂 kartka, tudzież ekran monitora naprawdę wiele pomieści i w zasadzie wszystko przyjmie. Tylko czy za tym mówieniem i pisaniem idzie życie? Czy ja rzeczywiście świadczę swoim życiem o Bożej miłości? Czy to tylko zasłyszane, wyczytane, niezwykle mądre i piękne, ale jednak nic nie znaczące frazesy i slogany, zupełnie bez pokrycia, bez namacalnego odniesienia w codzienności słowa…

Codziennie uczę się tej miłości… codziennie zapieram się siebie, swoich ograniczeń i słabości, i staram się trwać w wierności Bożym przykazaniom. To niby tak niewiele, bo przecież na tak wiele rzeczy nie mam wpływu, a jednak kiedy tak uważnie się przyjrzeć w bezwarunkowym zaufaniu Bożemu Słowu, to to niewiele może doprowadzić mnie do świętości 😇 i na to liczę 😍

Spójrzmy dziś na takie właśnie bezwarunkowe oddanie i zaufanie Marty, siostry Łazarza, która w swoim bólu po śmierci ukochanego brata nie wątpi w moc Chrystusa, choć na początku czyni Mu wyrzuty, że się spóźnił.

Pan Jezus nigdy się nie spóźnia 🙂 ON ZAWSZE JEST. To tylko my, ograniczeni i zafiksowani swoimi wyobrażeniami, kreujemy często nasze życie jakby zupełnie bez Boga. A jeśli już razem z Nim, to zostawiamy Mu tylko określoną przez nas samych przestrzeń… Czy tak zachowuje się kochający człowiek!?

Boże Ojcze, Tatusiu, Ty widzisz moje starania, moje pragnienie wzrastania i trwania w bliskości i wierności Twojemu prawu. Proszę, aby Twój Święty Duch oczyszczał to co we mnie niedoskonałe, to co małostkowe i próżne, to co egoistyczne i zuchwałe, i by mocą Twojej miłości wydobywał i podkreślał to, czym już mnie w swej niezmiernej hojności obdarzyłeś.

Kocham Cię mój Boże! Kocham Cię Ojcze, Synu i Duchu Święty! Na wieczne czasy! Amen 🙏

Niebiańska wiadomość na 28.07.2019

Łk 11, 13 – Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.

Choć źli jesteśmy… pewnie nikt z nas nie uważa się za złego, a jednak każdy grzech, każde sprzeniewierzenie oddala nas od źródła Bożej Miłości, od Światła, od Życia wiecznego. Trzeba starać się z całych sił trwać w dobrym, trwać w bliskości i wierności Bożym przykazaniom. A gdy tylko przytrafi się coś niedobrego, gdy puszczą nerwy, gdy zmysły dojdą do głosu, gdy ciemność zacznie wsączać się w nasze życie, w nasze relacje, trzeba wracać ku ŚWIATŁOŚCI i obmywać się w zdroju Bożego Miłosierdzia i krwi Baranka.

Ducha Święty prowadź mnie i pouczaj, prowadź i wskazuj, prowadź i strzeż! Strzeż tego dobra, które Ojciec już przed wiekami we mnie zdeponował! Bez Twojej pomocy, bez Twojej łaski, bez Twojego tchnienia, cóż jest wśród stworzenia… jeno cierń i nędze…

DOBREGO DNIA 🌞 jakież to “dobrego” nabiera mocnego wydźwięku 😍 

Boża cierpliwość

Mt 13, 24-30

Przez nieposłuszeństwo Pierwszych Rodziców każdy z nas rodzi się skażony grzechem pierworodnym. Jednak przez sakrament Chrztu św., moc Ducha Świętego oczyszcza duszę z tej skazy. Nastaje czas wzrostu, powolny proces dojrzewania, rozkwitu i owocowania. To czym jesteś karmiony, zarówno w sensie pożywienia, jak i strawy duchowej ma ogromny wpływ na rozwój i postrzeganie świata, na postawę wobec drugiego człowieka, ale też szacunek do samego siebie.

Jakże trzeba być dzisiaj uważnym. Tyle zła wokół, tyle chwastów, które wyrastają między dorodną pszenicą i próbują zagłuszyć wszelkie dobro, lekceważąc prawa natury, depcząc normy moralne i wartości chrześcijańskie, eh ta wolność…

Czy naprawdę chcesz dorastać, rozwijać się i żyć w zachwaszczonym środowisku?

W naturze chwast nie ma szansy stać się dorodnym kłosem, ale Boże oczy widzą inaczej. I choć może dzisiaj nie po drodze Ci z „kościółkowymi” ludźmi, Bóg czeka cierpliwie na Ciebie, aż przejdziesz swój etap buntu, negacji, czy nawet zaprzeczenia Jego istnienia, bo On widzi w Tobie najdorodniejszy kłos.  Bóg ma czas, w przeciwieństwie do Ciebie – nie znasz dnia, ani godziny swego odejścia. Pospiesz się, bo żeńcy czekają niecierpliwie, by pozbierać chwasty i zrobić z nimi „porządek”. Zacznij sam porządkować swoje wnętrze, powiąż w snopki to co zachwaściło Twoją duszę i spal w dokładnym rachunku sumienia, szczerym żalu za grzechy, rzetelnym i pobożnym sakramencie pokuty, aby Pan mógł Cię oczyszczonego i gotowego zaprosić do swego „Spichlerza”. Pielęgnuj to co oczyszczone, by chwasty znowu nie przejęły kontroli nad Twoim życiem. Nie tłumacz się brakiem czasu, bo nawet nie musisz wychodzić z domu, by budować i umacniać swoją wiarę. Są teraz tak ogromne możliwości wirtualnego dostępu do wartościowych nauczań, katechez, homilii, tylko chciej skorzystać. Nikt na siłę Cię nie uszczęśliwi. Twoja wolna wola daje Ci pełną swobodę i prawo wyboru. Używaj jej rozważnie, bo nieprzyjaciel dybie na Twoją nieśmiertelną duszę i czeka kiedy przyśniesz by sypnąć znowu chwaściorem, a „roundup” w tym wypadku jest zupełnie nieskuteczny…

Boże Ojcze, proszę aby Twój Święty Duch rozświetlał mroki i zakamarki mojej duszy, aby wybywał ze mnie dobro, które Ty Sam we mnie włożyłeś, aby oczyszczał i obmywał to co jeszcze niedoskonałe i niemiłe Tobie. Przenajświętsza Panienko, strzeż mnie i prowadź do Swego Syna Jezusa.  Mój Stróżu Aniele, czuwaj nieustannie!

Pozdrawiam słonecznie, znaczy serdecznie 😃😍 błogosławionego dnia ❤️+

Niebiańska wiadomość na 27.07.2019

Przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo,
które ma moc zbawić dusze wasze. Jk 1, 21bc

Ależ trudno zachować w sobie tę łagodność, kiedy wokół przetaczają się fale hejtu, złośliwości i kłamstwa… Trzeba wytrwać… bo kto wytrwa, będzie zbawiony 😇

Duchu Święty, stań na straży mojego języka! Najświętsza Panienko, wzorze spokoju, łagodności i pokory, wstawiaj się za mną kiedy emocje wezmą górę i powiem o jedno słowo za dużo…

O mój Jezu, przebaczenia i miłosierdzia przez zasługi Twoich świętych Ran 🙏

Ps. Przepraszam, że tak skąpo… jest 2.25 a ja padam na twarz 🥴 Dobrego dnia dla nas wszystkich 😍

Dobre ziarno i kąkol, zmieszane w Kościele aż do Dnia Pańskiego

Autor: Św. Hieronim ze Strydonu (347-420), kapłan, tłumacz Biblii, doktor Kościoła

W Kościele nie mieszkają tylko owce i nie latają czyste ptaki. Pszenica została zasiana w polu i „pośród wspaniałych upraw licznie pojawia się łopian, jeżyna i głuchy owies” (Wergiliusz, „Georgiki”). Co ma zrobić rolnik? Wyrwie kąkol? Ale wtedy całe żniwo zostanie zniszczone!

Codziennie zręczność rolnika odgania ptaki hałasem i strachem na wróble… Jednakże zręczne sarny i figlarne onagry tratują pole, nornice gromadzą pszenicę w podziemnych spichlerzach, a mrówki, w gorączkowych kolumnach, niszczą zbiory. Tak to jest! Nikt nie jet wolny od trosk, kiedy posiada pole.

W czasie snu ojca rodziny, wróg zasiał kąkol. Uczniowie chcieliby go wyrwać, ale Pan im w tym przeszkodził, rezerwując dla siebie zadanie oddzielenia słomy od pszenicy… Nikt, zanim dzień Sądu nie nadejdzie, nie może sobie wziąć wiejadła Chrystusa, nikt nie może sądzić kogokolwiek.

Źródło: Altercatio luciferiani et orthodoxi (© Evangelizo.org)

Niebiańska wiadomość na 26.07.2019

„Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli”. Mt 13, 16-17

Tak więc, aby nastała sprawiedliwość i osiągnęły swój cel wysiłki ludzi, którzy pragną ją urzeczywistnić, konieczny jest dar łaski ofiarowanej przez Boga. Dzięki niej  i współpracy ludzkiej wolności możliwa jest owa tajemnicza obecność Boga w historii, czyli Opatrzność. św. Jan Paweł II

To chyba jedna z najkrótszych Ewangelii 🙂

Kolejny raz uzmysławiam sobie, że nic, ABSOLUTNIE NIC nie dzieje się bez Bożej wiedzy i łaski. Próbujemy wszystko ogarnąć, wszystko poukładać, wszystko mieć pod kontrolą, a tymczasem gdyby nie Boże tchnienie i codziennie ofiarowywane nowe siły, chęci i dary, NIC nie byłoby możliwe do zrealizowania.

Czasem może się nam wydawać, że inni mają lepiej, że wszystko przychodzi im łatwiej, że nie muszą się zbytnio starać i troszczyć, że mają na wszystko czas i generalnie to żyją w krainie mlekiem i miodem płynącej 🙂 Jakże to może być błędne i zgubne myślenie… Sama czasem łapie się na tym, że z delikatną zazdrością (o zgrozo!) próbuję porównywać czyjeś życie do swojej drogi. Ależ jestem głupiutka (no jakby nie patrzeć to blondynka 😂 ), ależ jestem próżna i zuchwała… Cóż mogę wiedzieć o czyichś problemach, o dramatach, które rozgrywają się w ludzkich sercach i duszach, głęboko skrywanych przed zachłannym i wszystkowiedzącym światem… Bo czyż czasem nie wydaje się nam, że wiemy co jest najlepsze dla innych, że wiemy jak powinni się zachować w danej sytuacji, co jeść, jak się ubierać, z kim spotykać… ech…

Dobrze byłoby jednak zatrzymać się w tym szalonym pędzie i ucieszyć się z tego co masz. Może to rzeczywiście niewiele w porównaniu z innymi, ale czy naprawdę jesteś nieszczęśliwy? Jak to mówi przysłowie “Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu”. Ja tam jednak wolę mojego “wróbla” z całym bagażem codzienności 🙂

Dziękuję Ci Dobry Boże, że każdego dnia na nowo pozwalasz mi widzieć, słyszeć i uczestniczyć w największym cudzie jaki dla mnie przygotowałeś – w moim życiu, uszytym na moją miarę, specjalnie dla mnie! Dziękuję Ci za każdego człowieka, z którym mogę dzielić ten cud życia! To aż nazbyt wiele! Dziękuję za Twą hojność Tatusiu! Jakże ja się odpłacę…