Sms z Nieba na 28.01.2018

„Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, radośnie śpiewajmy Mu pieśni”. Ps 95, 2

„Gdy nie mam sposobności, to przynajmniej mówię Jezusowi często, że Go kocham; to nic trudnego, a podtrzymuje ogień”. św. Tereska z Lisieux

Ps. Stawanie przed obliczem Boga i radosne śpiewanie Mu pieśni jest wypełnianiem Słowa Bożego. ks. Rafał Jarosiewicz

Ps. Kiedy przestaniesz tylko oczekiwać, żądać i brać, a zaczniesz dziękować za te nawet najzwyklejsze rzeczy, kiedy pieśnią płynącą z serca uwielbisz Imię Jezus, Twoja optyka przestawi się diametralnie 😊 
U mnie już przestawiona 😇
Niech będzie Bóg uwielbiony i błogosławiony w każdym z nas! 
Pięknej, pełnej miłości, radości i Boga niedzieli.

Wszechmoc Boża

Mk 4, 35-41

Jezioro Genezaret otoczone ze wszystkich stron górami było kraterem wygasłego wulkanu. Burze na nim zdarzały się bardzo często, a fale dochodziły nawet do 15 metrów. Jesteśmy dziś świadkami takiej właśnie burzy. Grozy temu zjawisku dodaje fakt, że jest noc, a po ciemku wiadomo – wszystko jest bardziej straszne i mroczne, zwłaszcza kiedy błyskawice rozświetlają niebo nadając okolicy demoniczny wygląd.

Trudno zrozumieć jak w takich okolicznościach można spać…

Jednak św. Marek wyraźnie pisze, że Jezus spał. A może czekał, aż Apostołowie poproszą Go o pomoc?

Ileż takich burz w swoim życiu doświadczyłeś, a może wciąż trwają? Pewnie nie takich spektakularnych, bez piorunów i gigantycznych fal, ale przerażających i beznadziejnych w skutkach sytuacji życiowych.

Czy miałeś, masz świadomość, że Jezus jest ciągle przy Tobie? On może jednym gestem przemienić okoliczności, które Ty już uważasz za katastrofę. On może jednym słowem uciszyć wszelkie demony, które wpędzają  Cię w uzależnienie czy chorobę, które wmawiają Ci, że jesteś kimś innym niż Bóg Cię stworzył, że jesteś niechciany, beznadziejny i niekochany.

Jezus czeka na Twoją prośbą, a może na krzyk rozpaczy „Panie ratuj nas, bo giniemy” (Mt 8,25)

Jezus pragnie, abyś zaufał Jemu bezgranicznie, abyś Jemu powierzył każdą swoją troskę i każdą burzę, która toczy się w Twoim życiu – nieważne jak ona jest wielka i groźna. Jego Boska moc panuje nad każdą nawałnicą przetaczającą się wokół Ciebie i w Tobie.

JEZUS JEST PRZY TOBIE!

Pamiętaj o tym, kiedy balast życia ściąga Cię w otchłań, a fale rozpaczy zalewają Twoje serce.

Tylko zaufaj i wyciągnij dłoń ku Niemu!

Jezu, Ty zajmij się każdą burzą, sztormem, szkwałem, orkanem i wszelką wichurą, która oddala mnie od Ciebie. Nie śpij Jezu! Potrzebuję Cię!

JEZU UFAM TOBIE!

Sms z Nieba na 25.01.2018.

”Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym”. Dz 9, 17

Podczas tych krótkich, pozostawionych nam jeszcze chwil nie traćmy czasu, zbawiajmy dusze”. św. Tereska z Lisieux

Ps. Ananiasz na modlitwie usłyszał, co ma zrobić i przez niego Bóg otworzył oczy człowiekowi, który stał się największym ewangelizatorem świata. ks. Rafał Jarosiewicz

Ps. Jeśli to Bóg mówi do Ciebie i zaprasza abyś stał się Jego rękami i głosem, nie obawiaj się narażenia na śmieszność czy niezrozumienie. Podejmij “ryzyko” współpracy z Bogiem i stań się użytecznym narzędziem na chwałę Bożą i ku wzrastaniu serc wielu.

Sms z Nieba na 21.01.2018

„Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam”. Jon 3, 1 – 2

„Wiele dusz mówi: Ależ nie mam siły, aby spełnić taką ofiarę! Niech postępują tak jak ja, niech zdobywają się na wielki wysiłek”. św. Tereska z Lisieux

Ps. To Bóg nadaje człowiekowi misję do wypełnienia. Nawet wtedy, gdy człowiek niespecjalnie chce ją podjąć i od niej ucieka. ks. Rafał Jarosiewicz

Ps. Choćbym chowała się przed Bogiem, choćbym tupała, krzyczała i płakała nie umknę przed swym powołaniem. Nie wymuszę na Panu zmiany doskonałego planu, bo On wie co dla mnie lepsze. Słuchaj głosu serca. Może właśnie Bóg wzywa Cię, abyś kogoś z miłością upomniał.

Gorliwość czy nieodpowiedzialność

Mk 3, 20-21

Chrystus pokazuje nam dzisiaj postawę oddania bez reszty. Postawę, na którą może niektórzy spojrzą z politowaniem, z ironicznym i lekceważącym uśmiechem. A jednak postawę pełną entuzjazmu, wiary i wewnętrznego przekonania o słuszności sprawy, której poświęcamy wszystkie swoje siły.

Jezus wskazuje, że służąc nie możemy być przeciętnymi, letnimi i niewyrazistymi.

Czy potrafisz tak jak Jezus, może nawet z narażeniem własnego zdrowia – niedojadając, niedosypiając towarzyszyć bliźniemu, który potrzebuje właśnie TWOJEJ pomocy? Może to będzie młodsze rodzeństwo, dla którego jesteś autorytetem z racji starszeństwa, może twoje dziecko lub współmałżonek, który przez ciężką chorobę jest zupełnie niesamodzielny, a może „wścibska” sąsiadka, która zwyczajnie nie ma z kim pogadać, a tak bardzo potrzebuje obecności kogoś naprawdę życzliwego. Takiej pomocy nie da się przeliczyć na złotówki, bo miłości nie można kupić…

Miłość nie zna granic! Nie liczy się z czasem, ani ciężarem poświęcenia. Trudno to zrozumieć, kiedy nie otworzysz się do końca na Boże Słowo i nie zaczniesz naśladować Jezusa.

Wstawaj z kanapy, sofy, czy czegoś tam wygodnego i zacznij działać!

Boże Ojcze, dziękuję Ci za każdą możliwość służenia Tobie w drugim człowieku. Dziękuję za każdą łzę bezradności, kiedy ludzkie siły i możliwości zawodzą… a Ty wskazujesz wówczas na Krzyż i poświęcenie Twojego Jedynego Syna, na Najdoskonalszą Miłość bez końca. Proszę Cię Boże, posyłaj Twojego Ducha i uzdolnij mnie do tej służby tak jak chcesz, tak jak wymagają tego okoliczności i misja, którą przewidziałeś dla mnie. Niech Twój Święty Duch napełnia moje serce jeszcze większą gorliwością, niech umacnia moje ciało i uczy z pokorą spalać się z miłości dla Ciebie Boże i dla ludzi, których stawiasz na mojej drodze.

Sms z Nieba na 20.01.2018.

”Otwórz, Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego”. Dz 16, 14 b

„Strach powoduje, że się cofam, ale wiedziona miłością nie tylko idę naprzód, lecz biegnę”. św. Tereska z Lisieux

Ps. Bez łaski otwarcia naszego serca przez samego Boga, nie możemy uważnie słuchać Jego słów. ks. Rafał Jarosiewicz

Ps. “Bez Twojego tchnienia, cóż jest..” nie tylko serce Panie otwórz, chociaż ono jest kluczowe w procesie przemiany, ale zrzuć zasłony z moich oczu, przeczyść uszy, pokaż jak rozpoznawać i rozumieć co jest Tobie miłe, usprawnij ręce i nogi, naucz kochać tak jak Ty ukochałeś!

Sms z Nieba na 17.01.2018

„Powiedział Dawid: Pan, który wyrwał mnie z łap lwów i niedźwiedzi, ocali mnie również z ręki tego Filistyna. Rzekł więc Saul do Dawida: Idź, niech Pan będzie z tobą”. 1 Sm 17, 37

„Nie znam innej drogi, by dojść do doskonałości, jak miłość. Kochać, jakże nasze serce do tego właśnie jest stworzone!” św. Tereska z Lisieux

Ps. Dawid uczy nas, byśmy przypominali sobie doświadczenia Boga, kiedy podejmujemy kolejną misję. ks. Rafał Jarosiewicz

Ps. Pan Bóg przy pomocy mojego osobistego Anioła Stróża ☺przeprowadza mnie przez meandry życia, ochrania przed drapieżnością współczesnego świata i przed złymi skłonnościami, na które przez ułomność natury jestem narażona. Jestem silna Bożą mocą, bo wiem, że mój Pan jest przy mnie i nie pozwoli aby bez potrzeby choć włos spadł mi z głowy.

“Śledzili Go…, żeby Go oskarżyć”

Autor: Św. Gertruda z Helfty (1256-1301), mniszka benedyktyńska

W godzinie modlitwy stań w obecności pokoju i miłości…: o pokoju Boży, który przewyższasz wszelkie uczucie (Flp 4,7), miłe i przyjemne, słodkie i umiłowane, wszędzie, gdzie wchodzisz, panuje niewzruszone bezpieczeństwo. Tylko ty masz moc zahamować gniew władcy; zdobisz tron króla łaskawością; oświecasz królestwo chwały współczuciem i miłosierdziem. Łaski, zajmij się moją sprawą, mną – winną i grzeszną… Oto wierzyciel stoi u drzwi… nieostrożnie z mojej strony o nim mówić, bo nie mam czym zapłacić mojego długu. Słodki Jezu, mój pokoju, ile czasu zachowasz milczenie?… Łaski, teraz przynajmniej mów dla mnie, wymów to łaskawe słowo: „Ja ją odkupię”. Ty jesteś bez wątpienia schronieniem wszystkich ubogich. Nie przechodzisz obok nikogo, nie dając mu zbawienia. Nie pozwalasz nikomu odejść, kto się schronił przy Tobie, zanim się nie pojedna…

Łaski, moja miłości, mój Jezu, w tej godzinie dnia zostałeś ubiczowany za mnie, ukoronowany cierniem, nędznie obarczony cierpieniem. Jesteś moim prawdziwym królem, poza Tobą nie znam nikogo. Stałeś się pogardą ludzi, wzgardzonym i odepchniętym jak trędowaty (Is 53,3), aż Judea odmówiła uznania Cię za króla (J 19,14-15). Łaski, niech przynajmniej ja uznam Cię za mojego króla! Mój Boże, daj mi tego niewinnego, tak słodko kochanego mojego Jezusa, który za mnie „zapłacił” tak obficie to, „czego nie porwał” (Ps 69,5) ; daj mi Go, aby był oparciem dla mojej duszy. Niech Go przyjmę do mojego serca; niech przez gorycz boleści i Jego Męki pocieszy moją duszę…

A Ty, Boże pokoju, bądź cennym węzłem, który na zawsze złączy mnie z Jezusem. Bądź podporą mojej siły…, abym była „jednym duchem i jednym sercem” z Jezusem (Dz 4,32)… Przez Ciebie pozostanę na zawsze zjednoczona z moim Jezusem.

Źródło: Ćwiczenia nr 7, Tercja ; SC 127

Sms z Nieba na 16.01.2018

„Znalazłem Dawida, mojego sługę, namaściłem go moim świętym olejem, by ręka moja zawsze przy nim była i umacniało go moje ramię”. Ps 89, 21 – 22

„Bez miłości niczym są wszystkie dzieła, nawet te najwspanialsze, jak wskrzeszanie umarłych czy nawracanie ludów”. św. Tereska z Lisieux

Ps. Gdy Saul sprzeciwia się woli Boga, Pan do wypełnienia swoich planów wybiera innego króla – Dawida. ks. Rafał Jarosiewicz

Ps. Pan mnie znalazł! Odnalazł mnie we mnie! Błąkało się moje serce, niby w poukładanym i uporządkowanym świecie, a jakby gdzieś obok, na pastwisku życiu… A Bóg przywołał mnie po imieniu i rozpalił moje serce niegasnącym ogniem swojej nieograniczonej Miłości!

“Co chcesz, abym ci uczynił”

(Mk 10, 46-55)

Czy i Ty nie siedzisz dzisiaj przy drodze jak Bartymeusz?
Mijają Cię tłumy spieszących gdzieś ludzi – zdrowych, silnych, dobrze ubranych i zapatrzonych w siebie i swoje sprawy. A Ty samotny, smutny, zatroskany, chory, a może przemęczony i rozgoryczony pragniesz aby ktoś dostrzegł twoją „biedę” i pomógł Ci zmienić coś w życiu. Krzyczysz swoim wyglądem (strojem, makijażem), swoim zachowaniem (niewyszukanym słownictwem lub niechlubnym czynem) aby ktoś zatrzymał się chwilkę przy Tobie i pochylił nad tym konkretnym problemem, który tak bardzo Ci dokucza, że upośledza zdolność właściwego postrzegania. A przecież tam głęboko we wnętrzu wciąż jesteś wrażliwym, ciepłym i subtelnym człowiekiem, który tak bardzo pragnie podzielić się swoim bogactwem, tylko nie wie jak… Ślepota duchowa i nieumiejętność podejmowania właściwych decyzji uczyniła z Ciebie kalekę, zaciemniając, zniekształcając i przeinaczając Twoje patrzenie.

Jezus dzisiaj słyszy Twoje wołanie, słyszy ten krzyk rozpaczy i chce przemienić Twoją rzeczywistość. Pyta tylko „Co chcesz, abym ci uczynił?”. Czy potrafisz nazwać swój problem i przyznać się co tak naprawdę Ci dolega?

Przecież On wie! Bóg doskonale zna Twoje wnętrze, ale chce byś sam opowiedział co przeszkadza Ci w nawiązaniu głębszej relacji z Nim i z drugim człowiekiem.

Stań dzisiaj przed Bogiem, krzycz, płacz, śmiej się – jakkolwiek jesteś w stanie na chwilę obecną przedstawić swoją potrzebę. Stań jak dziecko przed kochającym tatą i proś z wiarą, ale i pewnością, że tylko On może zaradzić i przemienić twoje cierpienie w radość, że tylko On wysłucha bez słowa krytyki i znajdzie najlepsze rozwiązanie, abyś na nowo czuł się pięknym, wartościowym, potrzebnym i kochanym człowiekiem.

Jezus powiedział „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”(J 14,6). Idź drogą wskazaną przez Pana – za Jezusem, z Jezusem. Z Nim wszystko jest proste, bo On uczy patrzeć oczami serca i duszy.
I chociaż problemy pewnie nie znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, to silna wiara, życie w prawdzie o samym sobie i pewność Bożych obietnic niech będzie Ci nieustannym drogowskazem w wędrówce przez życie.

Pięknego czasu odnajdywania własnego miejsca i powołania zgodnie w Bożą wolą.